czwartek, 28 lutego 2013

2.


Siema! Nie wiem czy w ogóle ktoś czyta tego bloga, ale w końcu każdy zaczyna od ''zera''. No mniejsza o to. Dzisiaj jak zwykle spóźniłam się na pierwszą lekcję, to już jest chyba u mnie tradycja. Na polskim pani pytała więc ominęło mnie to. Następnie dwa okienka, nie miałam dwóch matematyk (życie czasami jest piękne) wykorzystałam ten czas na ogarnięcie słówek na angielski na kartkówkę ale pani jednak jej nie zrobiła.. Na koniec francuski, który jak zwykle był tak bardzo ''interesujący''. Złapała mnie z dziewczynami głupawka, norma. Niedawno zjadłam pyszne pierogi, na które już miałam ochotę od rana i czekam teraz na pierwszą miłość. O 19 jak co dzień idę biegać później brzuszki. Muszę jeszcze ogarnąć jakieś ćwiczenia na płaski brzuch, więc jak macie jakieś ciekawe to napiszcie w komentarzu, będę mega wdzięczna. Wstawiam trochę fot z dzisiaj i inspiracyjne :)
 
Marta i Kasia / francuski

Marta jako sexi kocica / francuski



moje dzisiejsze loczki. związałam w kitkę bo nie wyszły...



przeraziłam się jak to zobaczyłam... musiałam uwiecznić zdjęciem








3 komentarze: